Archiwum | dk RSS feed for this section

muzycznie

30 kwi

Ostatnio zostałam zareklamowana na bardzo fajnym blogu, o niemniej fajnych rzeczach. Na tym samym blogu w opisie do anna and the city napisane zostało, że można u mnie przeczytać o dobrych serialach, świetnej muzyce i pieprzonej politechnice. Wychodzi na to, że wyrabiam  jedynie 2/3 normy, więc czas na kilka słów o muzyce, ale w ujęciu serialowym.

Pewnego dnia postanowiłam przemóc wewnętrzną niechęć i obejrzeć Gossip Girl. Okazało się, że serial ten nie jest tak zły jak myślałam (jawił mi się jako nowojorska wersja 90210, a po pilocie tego drugiego zapadło definitywne nigdy więcej). Z  Nowym Jorkiem (I ♥ NY), modą i lekko dekadenckim życiem elity z Upper East Side, Plotkara to po prostu świetna rozrywka. Wymazałabym jedynie postać Sereny, ale to temat na osobną notkę.

Nie o samym serialu jednak chciałam, a o muzyce w tym serialu. Kilkakrotnie już przecierałam oczy, a w zasadzie uszy, ze zdumienia kiedy to wyłapywałam dźwięki moich ulubionych kawałków. Dużo dobrej muzyki zostało upakowane w tej produkcji. Największym zaskoczeniem był mój ukochany Bonobo. Niezmiernie miłą niespodzianką Just Jack. Nie wiem czy w jakimś innym amerykańskim serialu można usłyszeć tak dużo brytyjskiej muzyki. Jak się jednak okazało w tym tygodniu, nie tylko brytyjskiej. Oh Land to duńska artystka mieszkająca obecnie na Brooklynie i moje dość świeże odkrycie muzyczne. Nie będę ukrywała, że odkrycie te zawdzięczam Filipowi, który z Danii raz na jakiś czas podsyła mi różne smaczki. Dziewczyna jest niesamowita, jej płyta jest świetna, a utwory w akustycznych aranżach (do wglądu na youtube) po prostu miotą. Cieszy, że takie perełki są promowane w popularnym serialu.

Czekam na więcej pozytywnych zaskoczeń ze strony ekipy Gossip Girl.

I “Go Denmark!”

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 245 other followers